ciao
Blog > Komentarze do wpisu
Czy wiesz, że w jednym z rzymskich kościołów istnieje Muzeum Dusz Czyśćcowych?
Jego założycielem był ojciec Victor Jouet. 
Gromadził w nim pochodzące z całej Europy eksponaty wraz opisami wydarzeń, w których
miały brać udział dusze umarłych. Należą do nich m.in. odciski palców i dłoni osób
 zmarłych wypalone na książkach i fragmentach tkanin.

Podczas jednego z nabożeństw w listopadzie 1897 r. w kaplicy wybuchł pożar.
W ogniu, który trawił ołtarz główny, kilka osób - w tym o. Victor - dostrzegło tajemniczą
postać cierpiącego człowieka. Wszyscy byli przekonani, że jakaś dusza czyśćcowa domaga
 się w ten sposób modlitwy w swojej intencji. W dodatku po ugaszeniu pożaru w miejscu
ukazania się postaci, na ścianie powstał smolisty ślad, w którym dostrzec można
było wykrzywioną z bólu twarz. To było dla o. Victora przekonujące potwierdzenie sensu
dzieła, które w tym miejscu rozpoczął. Zaczął się też interesować innymi materialnymi
śladami „odwiedzin" zmarłych z czyśćca. Z całej niemal Europy sprowadzał świadectwa,
 które miały przekonać wiernych do modlitwy i poświęcenia za cierpiące dusze.

Wśród dziesięciu eksponatów zgromadzonych w gablocie można zobaczyć głównie

odciski palców i dłoni wypalone na książkach i fragmentach tkanin. Przedmioty te zostały

sprowadzone z Niemiec, Belgii, Francji, Austrii i Włoch, najstarszy pochodzi z 1696 r., a

najmłodszy z 1919 r. Z każdym z tych przedmiotów wiąże się niezwykła historia ukazania

się żyjącej osobie zjawy z czyśćca.


Takie odwiedziny przeżył m.in. Józef Leleux.

W nocy 21 czerwca 1789 r. pojawił się przed nim duch zmarłej przed 27 laty matki.

Wypomniała mu, że nie uczestniczy w Mszach św. za jej duszę, mimo że ojciec wpisał to

do testamentu jako jego obowiązek. Tylko pod tym warunkiem Józef mógł korzystać z

pozostawionego mu przez rodziców spadku. Matka wyrzucała mu też rozwiązłe życie

i błagała, aby się zmienił. Na pożegnanie położyła dłoń na rękawie jego nocnej koszuli.

Pozostawiła na nim wypalony ślad. Pod wpływem tego wydarzenia Leleux nawrócił się i

założył katolickie stowarzyszenie dla ludzi świeckich.

piątek, 27 listopada 2009, fiore123

Polecane wpisy

  • WESOLYCH SWIAT!

  • WIOSNA!

    Przyjście wiosny Naplotkowała sosna Że już się zbliża wiosna. Kret skrzywił się ponuro: -Przyjedzie pewno furą… Jeż się najeżył srodze: -Raczej n

  • SNIEG W RZYMIE!!!!

    Tak wygladal dzisiaj rano Rzym.Dzieci widzac snieg dziwia sie bardzo,a dorosli zamieniaja sie w dzieci bawiac sie w sniezne wojny,lepiac balwany:-) Nic dziwnego